Nowy Mercedes GLS nadchodzi

Wielki, luksusowy SUV Mercedesa już wkrótce stanie się jeszcze większy i jeszcze bardziej luksusowy.

Ten model jeszcze niedawno nazywał się po prostu GL. Od jakiegoś czasu, w związku ze zmianami w nazewnictwie niemieckiej marki, nosi nazwę GLS. Te trzy literki dobitniej pokazują, jaką rolę pełni w obecnej gamie Mercedesa – to luksusowy okręt flagowy, niczym limuzyna klasy S, tyle że podniesiony. Specjalnie dla tych, którzy nie mają wyasfaltowanej drogi do swej rezydencji.
Obecny model jest na rynku już od 2012 roku, co oznacza, że nie dogania już konkurencji w kwestii nowinek technologicznych. Dlatego Mercedes mocno pracuje już nad jego następcą. Póki co możemy oglądać zdjęcia zamaskowanego egzemplarza i wyobrażać sobie, jak będzie wyglądać wersja produkcyjna.

Jeszcze nic na temat nowego GLS-a nie jest oficjalnie potwierdzone, ale plotki głoszą, że możemy spodziewać się również wersji firmowanej przez Maybacha. Niektórzy mówią nawet o planowanym do GLS-a AMG silniku V12, co pozwoliłoby grać temu Mercedesowi w lidze Bentleya Bentaygi.
Gama silników będzie raczej tożsama z gamą z klasy S, łącznie z jednostkami hybrydowymi.

Wnętrze nowego GLS-a ma być bardziej przestronne, niż obecnie, nawet w trzecim rzędzie (choć wersja Maybach będzie prawdopodobnie najwyżej pięcioosobowa). Zyska też nieco high-techu, łącznie z gigantycznymi wyświetlaczami.
Rok 2018 zapowiada się interesująco dla tych, którzy ostrzą sobie zęby na SUV-y z najwyższej półki. Coraz głośniej mówi się o planowanym debiucie BMW X7, pojawiają się także głosy o pracach Audi nad modelem Q8.

Fot. Autoevolution

Dyskusja

komentarzy

Mikołaj Adamczuk

Mikołaj Adamczuk

Pasjonat motoryzacji od dziecka. Uczył się czytać na katalogach „Samochody Świata”, a jego pierwsze słowa to podobno „dwusprzęgłowa przekładnia automatyczna”. Na Wartburgi kiedyś mówił „cham”, zanim mama nie wytłumaczyła mu, że chodziło jej o kierowcę, a nie o samochód. Zapisuje wszystkie modele aut, które prowadził (powoli zbliża się do trzystu). I chociaż na jego liście jest wiele mocnych i drogich pojazdów, to zadziwiająco dużą radość z jazdy dały mu też Fiat Uno 0.9 i Citroen Berlingo z wolnossącym dieslem. Lubi hot hatche, chociaż coraz częściej myśli też o wielkiej, wygodnej limuzynie – czy to już starość? Po godzinach wraz z dwoma kolegami rozkręca bloga: www.fahrwerk.pl