Nowe silniki benzynowe dla Renault i Mercedesa

Francuzi i Niemcy połączyli siły, by stworzyć nową rodzinę silników małolitrażowych. Oto efekt ich pracy.

 

Co by nie mówić, downsizing wciąż trwa. Niektórzy producenci mu się skutecznie opierali (Mazda), inni po jakimś czasie stwierdzili, że to ślepa uliczka i się z niego wycofują (VW). Renault i Daimler brną jednak dalej w nowoczesne, wysilone jednostki benzynowe z turbiną. Nowym źródłem napędu dla całej rodziny modeli Renault i niektórych Mercedesów ma być silnik nowej generacji 1.3 TCe w układzie R4. W pierwszej kolejności trafi do Scenica i Grand Scenica, a w przyszłym roku w pełni zastąpi obecne 1.2 TCe. Mercedes będzie montował nowe jednostki prawdopodobnie w swoich najmniejszych modelach i dostawczym Citanie, ale nie ma oficjalnej informacji na ten temat.

Producent chwali się najnowocześniejszą technologią zastosowaną w tym silniku – gładzie cylindrów pokryte są tym samym materiałem, który zastosowano w Nissanie GT-R. Poprawia on wymianę ciepła i zmniejsza tarcie, przyczyniając się do zwiększenia osiągów i żywotności silnika. Jest też specjalny wałek rozrządu, który poprawia rozkład momentu obrotowego w średnim zakresie, ale zasadę jego działania prawdopodobnie zna tylko inżynier, który to wymyślił.

 

 

Renault przygotowało 3 warianty mocy nowej jednostki: 115 KM (220 Nm), 140 KM (250 Nm) oraz 160 KM (270 Nm). Najsłabszą odmianę można mieć tylko z manualną skrzynią 6-biegową, a pozostałe także z dwusprzęgłowym automatem EDC. W każdej odmianie silniki mają wyraźnie lepsze parametry niż odchodzące 1.2 np. w wersji 140 KM jest aż 35 Nm więcej do dyspozycji niż w obecnej wersji o mocy 130 KM, a na dodatek przebieg krzywej momentu obrotowego wypada dużo korzystniej.

 

Bartłomiej Puchała

fot. Renault/autor

 

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.