Nissan GT-R R36 – 800 koni pod maską

Spekulacje na temat nowego Nissana GT-R nie milkną. Nowy model zadebiutuje prawdopodobnie już w przyszłym roku, a pod jego maską modny ostatnio koktajl benzynowo-elektryczny wyciśnie 800 KM. 

Najnowszy GT-R będzie wyposażony w silnik V6 o pojemności 3,8 litra, który wspomagany będzie przez dwie turbosprężarki. Z połączenia silnika elektrycznego i benzynowego produkowana będzie potężna moc 800 koni mechanicznych. Auto ma “robić” pierwszą setkę w mniej niż 3 sekundy, a licznik podobno zakończy swoją pracę, gdy wskazówka dojdzie do 340 km/h.

2016 Nissan GT R 2 1024x575 Nissan GT R R36 – 800 koni pod maską

Jak widać, eko-motoryzacji już nie zatrzymamy. Pozostaje nam się z nią jedynie pogodzić lub… jeździć starszymi modelami. Szkoda, że Nissan zdecydował się zastosować napęd hybrydowy. Jak pokazało Lamborghini, nie trzeba na każdym kroku podlizywać się eko oszołomom. Mimo wszystko czekam z niecierpliwością na nowego GT-R-a. A Wy?

Adam Gieras

Fot. Xtomi.Blogspot.Hu 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą oraz Hyundai i30 1.4, zwany przeze mnie pieszczotliwie Nissanem. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...