Następca Hondy Accord zagrożony?

Producent zastanawia się nad sensem utrzymania Hondy Accord w sprzedaży w Europie. 

Honda Accord jest bez wątpienia jednym z mniej elektryzujących aut w klasie średniej. Nie ma co się dziwić – oferuje klientom wąską gamę silników, ciasne wnętrze, średniej urody nadwozie, a to wszystko za wysoką cenę.

1280px Honda Accord 2.2 i DTEC Lifestyle VIII Facelift – Frontansicht 11. Februar 2013 Düsseldorf 1024x488 Następca Hondy Accord zagrożony?

fot. Accord VIII generacji 

Produkowany od 2008 roku Accord VIII generacji, już w momencie debiutu wydawał się mniej ciekawy stylistycznie od bardzo udanego poprzednika. Co prawda, do jakości wykonania samochodu czy pracujących pod jego maską silników (godna polecenia jednostka S-Type 2.4 litra 201 KM) trudno się przyczepić, ale klienci mimo wszystko rzadko decydują się na ten model.

1280px 13 Honda Accord Sedan 1024x566 Następca Hondy Accord zagrożony?

fot. Accord IX generacji

W USA i Rosji, od 2012 roku sprzedawany jest Accord IX generacji. Producent nie zdecydował się jednak zastąpić nim, sprzedawanego w Europie Accorda VIII generacji. Może i dobrze – “dziewiątka” jest bardzo amerykańska i raczej nie trafia w europejskie gusta.

Aktualnie Honda myśli intensywnie nad dalszą sprzedażą Accorda w Europie, a co za tym idzie – europejskim następcą tego auta. Jeżeli zdecyduje się wprowadzić kolejną generację, nastąpi to nie wcześniej, niż za dwa lata. Jak powiedział Stephen Collins, szef australijskiego oddziału Hondy “decyzja w sprawie europejskiej wersji Accorda pojawi się w przeciągu kilku najbliższych miesięcy”. Musimy więc uzbroić się w cierpliwość i trzymać kciuki za jak najbardziej zeuropeizowaną wersję!

Adam Gieras

fot. Wikipedia Commons, materiały producenta

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą oraz Hyundai i30 1.4, zwany przeze mnie pieszczotliwie Nissanem. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...