Minitest: Lexus RC 200 T – owca w wilczej skórze

To nie pomyłka; sportowe, dwudrzwiowe coupe Lexusa tylko z zewnątrz przypomina agresywnego i dynamicznego przedstawiciela klasy premium. W środku i podczas jazdy auto jest potulne jak baranek.

Tak się złożyło, że ze względu na problemy techniczne z zapisanym do testu Lexusem RX, w moje ręce wpadła inna wersja Lexusa – RC. Po hybrydzie, na mój parking wjechała wersja z dwulitrowym benzyniakiem. Czy była lepsza? Zaraz się okaże…

Z zewnątrz samochód jest prawie identyczny jak wersja RC300H, i mimo że auto polakierowano na biało, to ten egzemplarz jest szybszy niż bordowy „hybrid”. Testowany RC 200 T również został wyposażony w pakiet F-Sport dodający sportowego look’u oraz modyfikujący nieznacznie standardowe nadwozie (i podwozie). Uzupełnieniem tej ciekawej i przyciągającej wzrok z każdej strony ulicy karoserii są 19-calowe felgi, za którymi skryły się pomarańczowe zaciski hamulców. Całość naprawdę olśniewała i może być powodem do dumy dla właściciela. Co ciekawe, biały lakier nieźle poradził sobie z brudem wiosennej aury.

Wnętrze samochodu skonfigurowano kontrastowo w stosunku do koloru nadwozia. Skóra pokrywająca kubełkowe fotele (oczywiście z elektroniczną regulacją i pamięcią 3 ustawień przy siedzeniu kierowcy) jest bordowa lub jak ostatnio Adam stwierdził – malinowa, a ten sam kolor pojawił się również w obszyciu boczków drzwi oraz na szczycie deski rozdzielczej. Same fotele nieźle trzymają na boki i są wygodne w trasie. Szkoda tylko, że przedni fotel pasażera nie został wyposażony w regulację odcinka lędźwiowego, no ale cóż…

 

Lexus RC 200 T(28)

 

Pozwolicie, że odnośnie designu oraz ilości miejsca nie będę się powtarzał, ponieważ wersja z tradycyjnym motorem nijak nie różni się od wersji hybrydowej. No może nie zobaczymy na ekranach przepływu energii miedzy akumulatorami, kołami i silnikiem, ale to oczywiste – tutaj nie ma żadnego przepływu :)

Co do ilości miejsca, jest ona wystarczająca dla dwójki osób. Tylna kanapa to tak naprawdę 2 fotele, które są wygodne, ale zajęcie w nich miejsca to niezłe ćwiczenia, niczym z lekcji WFu. Mimo to, po wgramoleniu na nie, można przejechać naprawdę sporą ilość kilometrów.

To co najważniejsze, pojawiło się pod długą maską tego samochodu. Tutaj mamy do czynienia z nową jednostką benzynową o mocy 245 koni mechanicznych. Testowaliśmy już ją w wielu innych modelach, ale jak się sprawdza w sportowym IS? No właśnie niestety słabo. Mimo, że 350 NM maksymalnego momentu obrotowego pojawia się już od 1600-1700 RPM i trzyma się naprawdę długo (do ponad 4400 RPM), to auto przyspiesza dosyć ospale. Sami oceńcie – sprint do setki trwa 7,5 sekundy, a maksymalnie auto pojedzie 230 km/h. Trochę słabo jak na sportowe coupe.

 

Lexus RC 200 T(34)

 

Poza tym w Lexusie RC 200 T nie czuć niesamowitego wgniatania w fotel lub odrobiny emocji podczas zakrętów. Mimo, że nasz egzemplarz posiadał opcjonalną elektroniczną szperę, która ma za zadanie dociągać odpowiednio samochód podczas pokonywania szybkich zakrętów, to jazda nie przypominała frajdy podobnej z przejażdżek gokartem. Oczywiście poprawia to szybkość pokonywania wspomnianych krętych tras, które bez pomocy szpery mogłyby mocno miotać prawie 1,7-tonowym nadwoziem.

Masę czuć również podczas najfajniejszej czynności za kierownicą Lexusa RC, czyli driftu. Możliwość całkowitego wyłączenia ESP i kontroli trakcji pozwala na swobodne slajdy nie tylko na szutrowej lub mokrej nawierzchni. Przy akompaniamencie pisku opon samochód może poślizgać się również na suchym asfalcie. Tak jak jednak pisałem, czuć masę auta i moment podsterowności tyłu samochodu dość szybko może się źle skończyć. Mimo to zabawa przednia i jedynie ona ratuje honor „sportowego” RC.

Lexus RC 200 T również jak hybryda jeździ w sposób spokojny, komfortowy i bardzo wygodny. Zawieszenie oraz układ kierowniczy ustawione jest dość miękko i dostojnie. Brak tu surowości i krzty szaleństwa jak w prawdziwych azjatyckich coupe. Zapomnijcie też o niesamowitym dźwięku wydechu lub silnika. Jest on po prostu poprawny.

Różnicą względem „H” jest również automatyczna skrzynia biegów. W tym przypadku jest to 8-biegowa przekładnia znana z innych modeli. Mimo, że nie jest to E-CVT to i tak jest ona trochę wolna i słabo reaguje na dynamiczne wciśnięcie gazu. Przy spokojnej jeździe natomiast w mistrzowski sposób wyręcza kierowcę. Oczywiście w automacie mamy również opcję zabawy za pomocą łopatek przy wieńcu kierownicy, aczkolwiek reakcja na zmiany biegów ma pewne opóźnienie.

 

Lexus RC 200 T(14)

 

A jak cenowo prezentuje się wersja benzynowa? Jest ona na pewno tańsza, ale to nie znaczy, że okazyjna. Nasz egzemplarz wyceniono na 288 tysięcy polskich złotych. Bazowa wersja to 190 tys., więc pakiet F-Sport oraz kilka dodatkowych opcji (jak system audio od Marka Levinsona, czujniki parkowania, szyberdach i inne) winduje tak cenę.
O ile w cenie zakupu wersja hybrydowa nie będzie tańsza, to pozwoli sporo zaoszczędzić przy tankowaniu. Jazda po mieście wersją 200 T nie jest tania. Taka sytuacja powtarza się już w kolejnym modelu Lexusa z tym silnikiem, więc nie do końca to wina konkretnego auta. Mój miejski wynik to około 13-14 litrów na 100 km. W trasie udało mi się osiągnąć około 10-11 litrów. To spora różnica, ponieważ 300H potrafi zadowolić się nawet 7 litrami PB95.

Mimo pewnego rozczarowania, Lexus RC 200 T to ciekawy samochód, który robi ogromne zamieszanie na ulicy i zewsząd widać wzrok innych użytkowników drogi. Sam model RC wybrałbym z hybrydą (nie wierzę, że to mówię), ponieważ jazda nią nie jest dużo gorsza, a oszczędności dosyć spore. Najlepiej jednak w garażu zobaczyłbym RC F, ale to już całkiem inna bajka (477 KM i wolnossące V8).

Konrad Stopa
Fot: Rwdpb.pl

 

 

 

Wygląd: 9 Stars (9 / 10)
Wnętrze: 8 Stars (8 / 10)
Silnik: 5 Stars (5 / 10)
Skrzynia: 5 Stars (5 / 10)
Przyspieszenie: 4 Stars (4 / 10)
Jazda: 7 Stars (7 / 10)
Zawieszenie: 7 Stars (7 / 10)
Komfort: 8 Stars (8 / 10)
Wyposażenie: 9 Stars (9 / 10)
Cena/jakość: 6 Stars (6 / 10)
Ogółem: 6.8 Stars (68/100)

 

 

 

Dane Techniczne:

Silnik: R4
Pojemność: 2000 cm3
Moc: 245 KM
Skrzynia biegów: Automatyczna, 8-biegowa
0-100 km/h: 7.5 s
Prędkość max. 230 km/h
Masa 1635 kg
Cena 288 000 PLN

 

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości. Od najmłodszych lat jego ulubioną zabawą było zgadywanie samochodów po dźwięku silnika. Najlepszym prezentem na gwiazdkę, o czym wiedzą najbliżsi, niezmiennie jest prasa motoryzacyjna z całego roku. Pisze dla Was z humorem i pewną dozą uszczypliwości, ciesząc się z każdego komentarza pod swoimi tekstami.