Mini test: Fiat Tipo 1.4T – recepta na sukces?

Obecna generacja Fiata Tipo pojawiła się na rynku w 2015 roku po 20 latach nieobecności. Czy ma szansę na podbicie rynku w segmencie samochodów z niższego szczebla cenowego? Według mnie i statystyk tak.

 

Fiat Tipo – z założenia ma być to auto dostępne dla każdego kto rozważa zakup nowego auta. I takie jest. Cena podstawowych egzemplarzy zaczyna się od niespełna 50 tysięcy złotych. Widać to na naszych ulicach, Tipo to z dnia na dzień coraz częściej spotykany model Fiata. A co mówią statystyki? W 2016 roku Tipo okazało się hitem sprzedaży włoskiej marki, osiągając naszym kraju sprzedaż na poziomie 2972 egzemplarzach. Czy mnie to dziwi? Ani trochę.

 

 

Tipo jest według mnie bardzo ładnym autem.  Prosta, wręcz klasyczna linia, bez ukrywania klamek w słupkach czy innych tego typu kombinacji sprawdza się według mnie wręcz idealnie. W tym przypadku sukces zdecydowanie tkwi w prostocie, a nie w szczegółach, bo nie są one zupełnie potrzebne. Co prawda moim faworytem nadal jest wersja sedan, którą testował Adam, ale hatchback nie zostaje daleko w tyle.

Wnętrze auta wykonane zostało dobrze, jest w nim ładnie, ergonomicznie, korzystanie z wyposażenia samochodu nie sprawia ani trochę problemów, wszystko odbywa się intuicyjnie. Z tyłu mamy całkiem sporo miejsca, fotele są wygodne. Nie miałem co prawda okazji testować ich w dłuższej trasie, ale na odcinku mniej więcej 200 km przejechanych ciągiem nie sprawiły mi dyskomfortu, a zazwyczaj niewygodne fotele dają o sobie znać dużo szybciej. Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie znalazł czegoś, co w mniejszym lub większym stopniu mi przeszkadza. Po pierwsze fotele. Pomimo tego, że są bardzo wygodne, miałem wrażenie, że wykonane zostały z dość słabych materiałów, trochę plastikowych. Po drugie górna część boczków drzwi – te plastiki według mnie są po prostu brzydkie. Nawiązują do obicia deski rozdzielczej, ale według mnie ta tekstura na drzwiach wygląda słabo. Dużo lepiej wyglądałyby jakieś chropowate, proste. Słyszałem, że się tego strasznie czepiam. Być może, ale tak to widzę. A po trzecie… trzecie nie istnieje. Cała reszta jest według mnie naprawdę w porządku.

 

 

Zasiądźmy za kierownicą i przejedźmy się, warto. Egzemplarz testowy wyposażony został w silnik 1.4 T-Jet o mocy 120 koni mechanicznych oraz w manualną 6-biegową skrzynię biegów. 120 KM z pojemności 1368 cm3 to niewiele, jednostka nie jest zbyt wysilona, dzięki czemu powinna być dość długodystansowa. Do tej pory nie słyszałem o jakichś szczególnych bolączkach tego silnika i myślę, że tak zostanie. A jak to jedzie? Na pewno wystarczająco, ale zawsze mogłoby być lepiej. Osobiście uważam, że 20 koni więcej pozwoliłoby na naprawdę przyjemne przyśpieszanie. Teraz jest po prostu okej.

Zawieszenie pracuje przyjemnie, długo myślałem jak mógłbym określić je jednym słowem i nie potrafię. Wszystko zostało w nim wypośrodkowane, auto nie pływa po drodze, ale nie jest też twarde. Dość dobrze radzi sobie z wybieraniem nierówności jednocześnie pozwalając na szybsze wejście w zakręt bez uczucia znacznego przechylania się auta w którąś ze stron.

 

 

Układ kierowniczy działa poprawnie. Tipo wyposażone zostało w tryb City, po którego włączeniu kierownica zaczyna kręcić się dużo swobodniej. Jest to funkcja, którą coraz częściej spotkać można w nowych samochodach, ma ułatwiać manewrowanie w ciasnych uliczkach oraz parkowanie. Szczerze mówiąc uważam to za trochę niepotrzebny gadżet, ale mój dziadek do tej pory w podobnym tonie wypowiada się na temat wspomagania układu kierowniczego ;)

Podsumowując

Uważam, że Tipo to naprawdę bardzo rozsądny wybór dla osób, które myślą nad zakupem nowego auta z niższej półki cenowej. Cena egzemplarza, który miałem okazję testować, to około 66 tysięcy złotych. Czy za takie pieniądze w dzisiejszych czasach można wymagać więcej od nowego auta? Nie wydaje mi się.

Szerszy test tego egzemplarza znajdziecie we wpisie Konrada: Test: Fiat Tipo Hatchback – powrót do korzeni.

Arkadiusz Jurczewski

Zdjęcia: Dominika Szablak

 

Wygląd: 7 Stars (7 / 10)
Wnętrze: 6 Stars (6 / 10)
Silnik: 7 Stars (7 / 10)
Skrzynia: 7 Stars (7 / 10)
Przyspieszenie: 6 Stars (6 / 10)
Jazda: 8 Stars (8 / 10)
Zawieszenie: 7 Stars (7 / 10)
Komfort: 7 Stars (7 / 10)
Wyposażenie: 8 Stars (8 / 10)
Cena/jakość: 7 Stars (7 / 10)
Ogółem: 7.0 Stars(70/100)

 

 

Dane techniczne:

Silnik: R4
Pojemność: 1368 cm3
Moc: 120 KM/5000 obr./min.
Moment: 215 Nm/2500 obr./min.
Skrzynia biegów: Manualna, sześciobiegowa
0-100 km/h: 9.6 s
Prędkość max. 200 km/h
Pojemność bagażnika: 440 l
Cena od 49 900 PLN

Dyskusja

komentarzy

Arkadiusz Jurczewski

Arkadiusz Jurczewski

W samochodzie spędza znaczną część swojego życia. Lubi przejażdżki bez większego celu, byle jechać. Ma fioła na punkcie jednego z rodzimych zespołów muzycznych, dlatego przemierzanie kraju wzdłuż i wszerz siedząc za kierownicą nie jest mu obce. Na co dzień jeździ Saabem, który jest niewiele młodszy od niego. W wolnych chwilach lubi samemu pogrzebać przy samochodzie, z różnym skutkiem. Najnowszy cel motoryzacyjny? Zakup auta, doprowadzenie do znośnego stanu, poznanie na wylot i wyruszenie na następną edycję Złombola. Zawodowo związany z informatyką.