Lexus LC-F dostanie turbinę? A może hybryda?

Motoryzacyjni paparazzi przyłapali coś, co pewnego dnia stanie się Lexusem LC F.

 

Aż prosi się, by Lexus stworzył coś naprawdę spektakularnego na bazie LC 500. Póki co stworzono wersję wyścigową, która startuje w różnych seriach np. długodystansowych. To już solidna podwalina pod model drogowy o wyczynowym charakterze i taki właśnie Lexus szykuje, ale dopiero na samą końcówkę obecnej dekady. Trwają testy na niemieckich drogach, a media spekulują czym zaskoczy nas japońskie GT.

Zdjęcia szpiegowskie przedstawiają dość prowizoryczne zderzaki, polepszające chłodzenie, a to oznacza nic innego niż większą moc pod maską. Z tyłu za to pojawiły się podwójne końcówki wydechu jak w innych modelach z rodziny F. Trwają spekulacje, czy LC F dostanie tę samą jednostkę napędową co dotychczas, ale możliwa jest też zupełnie nowa 4-litrowa V-ósemka z turbiną i mocą około 630 KM. Nie będziemy też zaskoczeni jeśli Lexus stworzy hybrydę. LC F powinien być też lżejszy, bo zwykła 500-tka waży sporo – ponad 1900 kg.

 

lexus lc f spy photo 1 Lexus LC F dostanie turbinę? A może hybryda?

 

Jeśli to rzeczywiście jest LC F to przyjdzie na niego jeszcze trochę poczekać, podobnie jak na wersję roadster zwykłego LC. Nie będzie zaskoczeniem jeśli zdarzy się to  dopiero za jakieś 1,5 roku.

 

Bartłomiej Puchała

fot. motor1.com

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.