Lamborghini Urus: nowa definicja SUV-a

Najnowsze Lamborghini to Sport Utility Vehicle z mocnym naciskiem na SPORT.

 

Lamborghini słyną z szaleństwa. Jaskrawe kolory, głośne wydechy, brutalne maniery, podnoszone do góry drzwi – to atrybuty najpiękniejszych i najbardziej kultowych modeli sprzed lat. Urus z założenia nie pasuje do reszty rodziny – ma pięcioro drzwi, wysoki prześwit, zaledwie 4-litrowy motor i 8 cylindrów. Jest to więc balonik w kształcie byka czy zwierzę z krwi i kości? Oczywiście Urus ma też rodowód, bo jest odległym potomkiem Lamborghini LM002 – szalonej terenówki z silnikiem V12 Countacha.

Liczby sugerują, że nie będzie wiele odstawał od reszty rodziny. Silnik może i ma tylko 4 litry, ale dzięki dwóm turbinom produkuje aż 650 KM, 850 Nm i rozpędza Urusa do 100 km/h w 3,6 s, a kończy zabawę przy 305 km/h. Zupełnie nowa jest skrzynia współpracująca z tym silnikiem,  a przeprojektowane turbo zapewnia nienaganną reakcję na gaz. Auto korzysta z platformy koncernu VAG, na której opiera się m.in. Bentley Bentayga, Audi Q7 czy Porsche Cayenne. Lambo to jednak konstrukcja przeznaczona dla zupełnie innego klienta niż Porsche czy Bentley, choć Urus będzie znacznie wygodniejszy niż inne modele Lambo. Pomieści 4 osoby i 600 litrów bagażu.

 

 

Stylistycznie auto mocno wdało się w koncept pokazany w 2012 r. Linie pozostały ostre, wloty powietrza nieco przerysowane, a z przodu można dopatrzyć się linii wspólnych z Huracanem. Koła Urusa mają od 21 do 23 cali, a z tyłu pod zderzakiem pręży się wielki dyfuzor oraz 4 końcówki wydechu.Wnętrze Urusa robi równie duże wrażenie co nadwozie. Stylistyczne szaleństwo połączono tu z technologią od Audi – podobne rozwiązania trafią do nadchodzącego Q8. Centrum sterowania stanowią aż dwa duże wyświetlacze centralne. Novum stanowi szeroka gama trybów jazdy nieznanych do tej pory w pojazdach Lamborghini: Strada, Sport, Corsa, Sabbia (Piasek), Terra (Off-road), Neve (Śnieg).

Produkcja seryjna Urusa ruszy na początku 2018 roku w specjalnie stworzonej części fabryki w Sant’Agata Bolognese. V8 będzie jedyną opcją silnikową do czasu pojawienia się hybrydy plug-in w 2019 r. Lamborghini planuje sprzedawać 3500 egzemplarzy Urusa rocznie, a cenniki będą się zaczynać w okolicach kwoty $200 000.

 

 

Bartłomiej Puchała

fot. Lamborghini

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear – posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.