Przyszedł dzień, aby ubrać kimono i udać się po prawdziwego osiłka z kraju kwitnącej wiśni. Civic Type R, bo o nim mowa, miał przez 7 dni odsłaniać przede mną swoje tajemnice, ale niestety poddał się brutalnej sile perswazji i został rozbity tuż przed testem. W zamian dostałem wersję z półtoralitrową jednostką turbo i skrzynią CVT. Może […]Kontynuuj czytanie