Jaki uchwyt na telefon wybrać?

W dzisiejszych czasach “premium” może być wszystko – od sportowych aut do… uchwytu na telefon. Tym razem w moje ręce trafił polski produkt – uchwyt samochodowy Berrolia.

 

W świecie motoryzacji pojęcie ‘premium’ jest nadużywane. Przez trudności w jednoznacznej klasyfikacji co jest produktem premium, producenci sięgają po coraz odważniejsze marketingowe zagrywki, żeby podnieść prestiż swoich produktów. Dotyczy to nie tylko samochodów, ale też wszystkiego dookoła – czasem zostają wręcz naruszone granice absurdu.

Można by pomyśleć, że i w tym przypadku tak było, gdy dostałem do rąk samochodowy uchwyt na smartfon robiony ręcznie na zamówienie.

 

 

Pomysł narodził się w głowie Michała Mackiewicza – przedsiębiorcy i nauczyciela akademickiego. Po ponad roku prób i testów powstał produkt: Berrolia No. 1. Wykonany z włoskiej skóry i stali nierdzewnej uchwyt pasuje jak ulał do wszystkich samochodów klasy premium, chociaż w żadnym wypadku nie przekreśla to jego zastosowania także w innych samochodach. W odróżnieniu od zwykłych uchwytów Berrolia nie ogranicza widoku przez przednią szybę i jest tak pomyślany, by nie ingerować w wygląd wnętrza samochodu. Brzydkie ślady na szybie? Nie w tym przypadku. Jedyna wada jaką dostrzegam to fakt, że nie każde auto ma taki typ kratek nawiewu, jaki jest wymagany, a innego sposobu mocowania nie przewidziano.

Uchwyt wpina się elegancko w poziome żeberka, gdzie pozostaje w zasięgu ręki, ale nie ogranicza widoczności. Nie zniszczą się też same kratki, bo dołączony do zestawu jest miękki element mający zapobiegać jakimkolwiek obtarciom. Sam uchwyt wykonany jest niezwykle solidnie – w końcu jego budowa zajmuje rzemieślnikowi aż 3 dni. Co istotne, produkcja Berrolii odbywa się w Polsce – jedynie materiały pochodzą z różnych zakątków świata.

Wykonanie? Bardzo dobre. Smartfon idealnie pasuje i z lekkim oporem wsuwa się od góry w urządzenie. Uwzględniono pewien zapas miejsca z myślą o telefonach w cienkim etui. Trzeba o tym pamiętać, że obszerne „pancerne” obudowy nie zmieszczą się w uchwyt. Oczywiście wadą jest to, że dany uchwyt pasuje tylko do smartfonów tej samej wielkości i marki – brak jest jakiejkolwiek regulacji szerokości. Producent oferuje dwie wielkości w przypadku telefonów z Androidem i aż trzy – do iPhone’a.

 

 

Gdy smartfon jest już na miejscu ujawnia się największa zaleta Berolii – ładowanie telefonu. Gdy wsuwam telefon w uchwyt, zostaje on jednocześnie wpięty do ładowarki i pozostaje na swoim miejscu. Każdy, kto używa nawigacji ze smartfona w aucie wie, jakie to ważne. W Berrolii – faktyczne plug&play, wszystko działa i to bez odrywania wzroku od drogi.

Berrolia były pierwotnie tworzone z myślą o produktach Apple, ale już są dostępne odmiany dostosowane do smartfonów innych marek, a z czasem będzie ich coraz więcej.

Z pewnością jest to świetny prezent dla kogoś, kto przywiązuje wagę do elegancji i porządku w swoim samochodzie. Sprawdzi się także jako gadżet dla zmotoryzowanego miłośnika iPhone’a.

 

 

Z takim uchwytem jak Berrolia poczucie wyjątkowości jest gwarantowane. Premium? Można śmiało użyć tego określenia w odniesieniu do Berrolii, biorąc pod uwagę staranność wykonania i elegancję takiego na pozór prostego przyrządu jak samochodowy uchwyt.

Jak widać, także prozaiczne rzeczy można robić z pasją. I to w Polsce!

Cena takiego uchwytu to 240 zł. Jak na robiony ręcznie produkt o najwyższej jakości wykonania to rozsądna cena. Dość powiedzieć, że Skoda życzy sobie 500 zł za fabryczny uchwyt w modelu Citigo – a daleko mu do elegancji i szyku Berolii.

 

Motopodprad.pl we współpracy z producentem

zdjęcia: producent

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości. Od najmłodszych lat jego ulubioną zabawą było zgadywanie samochodów po dźwięku silnika. Najlepszym prezentem na gwiazdkę, o czym wiedzą najbliżsi, niezmiennie jest prasa motoryzacyjna z całego roku. Pisze dla Was z humorem i pewną dozą uszczypliwości, ciesząc się z każdego komentarza pod swoimi tekstami.
Follow Me: