Ile Porsche zarabia na pojedynczym samochodzie?

Dane dotyczące zysków producentów przy sprzedaży jednego samochodu opublikowała agencja Bloomberg.

 

Podążając za logiką w tego typu rankingach błyszczą producenci premium, a według danych za rok 2016 szczególnie wyróżnia się tu Porsche. Niemiecki producent jest perłą w koronie koncernu Volkswagena i nieustannie rosnącą maszyną do robienia zysków. W zeszłym roku nabywców znalazło 238 tys. samochodów Porsche, co łącznie wygenerowało zysk na poziomie 3,9 mld euro. Daje to średni zysk na egzemplarzu na poziomie 16 386 euro, więc zgarniając sam zysk z jednego sprzedanego Cayenne można iść do salonu kupić sobie nowego Volkswagena Golfa! Dla porównania BMW lub Daimler na jednym egzemplarzu zarabiają niecałe 5 tys. euro. Suma ta będzie jednak spadać, gdyż w ofercie Porsche pojawiają się mniejsze i tańsze modele, takie jak Macan. Obecnie odpowiada on za 40% sprzedaży całego Porsche.

Klienci premium są w stanie dużo zapłacić za prestiż i renomę marki takiej jak Porsche, ale w świecie samochodów jest jeden producent, który bije Niemców na głowę. Ferrari produkuje zaledwie 8 tys. samochodów rocznie, ale licząc zyski zarabia na każdym z nich 85 tys. euro. Jest to jedynie teoria, bo zyski włoskiej manufaktury biorą się głównie z parków rozrywki, sprzedaży silników i technologii czy udostępniania swojego logo producentom kubków, breloczków itp. Niezależnie od okoliczności wynik finansowy Ferrari należy uznać za imponujący.

 

Ferrari-488_GTB-2016-1024-15

 

Opublikowany raport dotyczy zysków ze sprzedaży, ale producenci aut najwięcej zarabiają na wyposażeniu dodatkowym oraz serwisie i obsłudze posprzedażowej swoich samochodów. To jednak jest temat na inny artykuł.

 

Bartłomiej Puchała

fot. Porsche/Ferrari

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear – posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.