Hennessey Venom F5: skupiony na prędkości

Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Z bitwy na rekordy między Szwedami, a Niemcami mogą skorzystać Amerykanie z nowym Venomem F5.

 

Hennessey podszedł do sprawy bardzo poważnie. Venom F5 nie wygląda już jak Lotus na sterydach, porzucił nawet jego podwozie na rzecz własnej konstrukcji z włókna węglowego. Reszta samochodu także jest wykonana z egzotycznych materiałów, a całość jest niesamowicie aerodynamiczna. Bugatti może jedynie pomarzyć o tak niskim oporze powietrza jaki prezentuje Venom.  Domyślamy się, że jest także bardzo lekki, choć oficjalnie nie podano ile waży.

‘Jestem purystą, a hybrydy są polem do popisu dla wielkich koncernów’ – tak w prostych słowach wyjaśnia swoją filozofię John Hennessey. Jego najnowsze dziecko napędzane jest tylko na tył przez aluminiowy silnik 7,4 litra biturbo oczywiście V8. Moc? 1600 KM. Moment obrotowy?  1762 Nm. Silnik będzie współpracował ze skrzynią automatyczną, jednosprzęgłową, ale w opcji można mieć manual (!). John ostrzega, że z ręczną skrzynią auto przyspiesza buksując kołami aż do 225 km/h… Silnik ten wymagał nawet opracowania specjalnych olejów, czym zajęła się na zamówienie firma Pennzoil.

 

 

Sam producent nie wie ile dokładnie osiągnie Venom F5. Mówi się o przekroczeniu bariery 300 mph, czyli 482 km/h. Znamy natomiast przyspieszenia, które są lepsze niż w bolidach F1: osiągnięcie 300 km/h zajmuje 10 sekund, dobicie do 400 km/h to kolejne 10 s. Niedługo można się spodziewać ataku na niedawny rekord Agery RS w sprincie 0-400-0. Hennessey przewiduje czas poniżej 30 s.

Powstaną tylko 24 sztuki Venoma F5. Podstawowa cena to $1,6 mln, ale zawsze można zamówić opcje za kolejne $600 tys. Nie znamy jeszcze wnętrza, które ma być przestronne i zbudowane ze skóry, alcantary i karbonu.

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.