Goodwood Festival of Speed – spodziewane premiery

12 lipca rusza tegoroczna edycja słynnego Festival of Speed w Goodwood. Wszystko wskazuje na to, że podczas tego wydarzenia będzie miało miejsce co najmniej kilka gorących premier.

 

Podjazd posiadłości Lorda Marcha co roku przyciąga tysiące motomaniaków i setki egzotycznych, drogich, rzadkich lub koncepcyjnych samochodów. Producenci także zaczęli poważnie podchodzić do tej imprezy i od czasu do czasu przywożą tam nowości, by zaprezentować je publiczności nie tylko w pokazie statycznym, ale także dynamicznym. Dla widzów to unikalna okazja, by zobaczyć najrzadsze i najdroższe auta w ruchu. Jakie ciekawe nowości przygotowano na tegoroczny Festival of Speed?

 

Toyota Supra

Wszystko wskazuje na to, że to nie będzie jeszcze taki zupełnie oficjalny debiut. Być może pojawi się jeden z prototypów, których szpiegowskie zdjęcia obiegają Internet. W każdym razie fani motoryzacji po otwarciu bram festiwalu na pewno COŚ na stoisku Toyoty zobaczą. Mówi się, że Supra będzie dostępna w dwóch wersjach. Podstawowa, wyposażona w silnik BMW 3.0 o mocy 340 KM oraz odmiana GRMN, zapewne z napędem hybrydowym. Niezależnie od wersji Supra ma ważyć około 1500 kg i mieć na pokładzie bardzo bogate wyposażenie standardowe. W użyciu będzie system iDrive BMW, choć zmieniony by nie przypominał go szatą graficzną.

 

McLaren P1 GT

⏳ #lanzante #goodwoodfos2018 #p1gtr #p1lm @speedy_gonzales999

A post shared by Lanzante (@the_real_lanzante) on

Historia lubi się powtarzać. Brytyjska firma Lanzante stworzyła niegdyś najrzadszego z McLarenów F1 – GT. Powstały 3 sztuki, a plotki mówią, że teraz to samo stanie się z duchowym następcą legendy, czyli P1. Detale są tajemnicą, ale auto na pewno będzie miało bardziej rozbudowaną aerodynamikę niż P1, a przede wszystkim dłuższy tył – to cytat z modelu F1 GT, który był nazywany ‘longtail’. Lanzante jest znane z modyfikacji McLarenów, a model P1 już trafiał pod ich skrzydła. Stworzyli wtedy konwersję torowego GTR do ruchu drogowego oraz m.in. odmianę P1 LM. Nie znamy szczegółów na temat debiutanta, ale na pewno będzie robił wrażenie na podjeździe w Goodwood.

 

Brabham BT62

 

brabham bt62 Goodwood Festival of Speed   spodziewane premiery

 

Młodszym Czytelnikom pewnie nazwa Brabham nic nie mówi, ale w latach 1962-92 był to znaczący zespół wyścigowy startujący w F1. Na jego koncie jest 35 zwycięstw w wyścigach Grand Prix oraz dwa tytuły w klasyfikacji konstruktorów. Przez struktury zespołu na przestrzeni lat przewinęły się takie nazwiska jak Nelson Piquet, Bernie Ecclestone, Dan Gurney czy utalentowany konstruktor Gordon Murray. Dzisiejszy Brabham to supersamochód stworzony tylko na tor, który kosztuje okrągły 1 mln funtów. Widzowie będą mieli szansę zobaczyć auto w historycznym malowaniu, takim jak w 1978 roku, gdy Brabham wygrywał po raz 19 w swojej historii – było to GP Szwecji w Anderstorp. Szczegóły techniczne na temat nowego Brabham są imponujące: silnik 5.4 V8 o mocy 700 KM, masa własna 972 kg oraz aż 1200 kg docisku aerodynamicznego! O zatrzymywanie dbają hamulce węglowe podobne do tych stosowanych w F1.

 

Ford Mustang Bullitt Steve’a McQeeen’a

 

1968 ford mustang bullitt original movie car Goodwood Festival of Speed   spodziewane premiery

 

Internet uwielbia takie historie. Oto jeden z Mustangów, których użyto do nakręcenia słynnego pościgu w filmie ‘Bullitt’ – tym samochodem nakręcono sceny z aktorami w środku. Egzemplarz ten wypłynął na światło dzienne razem ze swoją niesamowitą historią dosyć niedawno. Jego właściciel, Robert Kiernan z Tennessee kupił go w 1974 za $6000 korzystając z ogłoszenia w Road & Track. Auta używała sporadycznie jego żona,  a gdy kilka lat później zwrócił się do nich sam słynny Steve McQueen, by odkupić Mustanga, został odprawiony z kwitkiem. Potem w latach 80. ktoś włamał się do stodoły, w której stało auto, ukradł z niego parę części i zdołał mu zrobić zdjęcie. Od tamtej pory Mustang stał pod kluczem aż do roku 2018, gdy syn właściciela postanowił pokazać go światu. Od tamtej pory auto podróżowało po USA oraz brało udział w promocji nowego Mustanga Bullitt. Teraz zawita do Goodwood na swój pierwszy publiczny pokaz poza Stanami Zjednoczonymi.

 

Tesla Model 3

 

2018 tesla model 3 Goodwood Festival of Speed   spodziewane premiery

 

Będzie to europejski debiut Tesli Model 3. Klienci wciąż czekają na pojawienie się tego modelu w showroomach Tesli na Starym Kontynencie, ale podobno wszystko jest już na dobrej drodze, by tego dokonać. Z pewnością ‘tania Tesla’ będzie wzbudzała dość duże zainteresowanie na Festival of Speed, gdyż mało jest samochodów wokół których jest tak duży szum medialny. Ten elektryczny sedan potrafi na jednym ładowaniu pokonać od 350 do 500 km, a rozpędza się do 100 km/h w 5,1 lub 5,6 sekundy w zależności od wersji. Model 3 kosztuje mniej więcej połowę tego, co większe modele S i X.

 

Lamborghini Centenario Roadster 

 

lamborghini centenario roadster Goodwood Festival of Speed   spodziewane premiery

 

Na koniec warto wspomnieć, że Lamborghini zabiera do Goodwood m.in. Centenario Roadster. Równo rok temu podczas tej samej imprezy pokazano zwykłe Centenario – wyprodukowane w ilości 20 egzemplarzy superauto w kosmicznej cenie. Teraz czas na wersję bez dachu. Tych także powstanie 20 sztuk i będą kosztowały po 2,3 mln dolarów. Nakład już wyprzedano, zatem dla wielu chętnych Festival of Speed będzie okazją by zobaczyć na żywo Centenario zanim trafią one do klimatyzowanych garaży na Bliskim Wschodzie. Oprócz tego na stoisku Lambo pełen wypas – Aventador S coupe i roadster, Huracan Performante oraz Spyder no i nowość – Urus. Model ten wystąpi dopiero po raz drugi w UK.

Oprócz tego Festival of Speed ma dla swoich gości o wiele więcej niespodzianek i atrakcji w tym aukcje, konkursy elegancji, plejady gwiazd świata motoryzacji i nie tylko. Impreza trwa od 12 do 15 lipca i sami chętnie byśmy wzięli udział, by zobaczyć te wszystkie wspaniałości. Może kiedyś…

 

Bartłomiej Puchała

fot. producenci

 

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.