Czekasz na 10. generację Civica?

Jeśli tak, to możesz już udać się do Kanady – tam w zakładzie Alliston rozpoczęto produkcję Hondy Civic, którą na drogach Europy ujrzymy w 2017 roku.

Pytanie tylko czy jest na co czekać? IX generacja Hondy Civic jest bardziej bezpłciowa niż XIII, XIII była… ok, tu będzie wyjątek – XIII była naprawdę fajna. Generalnie jednak Honda przeniosła Civica z drogi tysiąca i jednego zakrętu na drogę prostych i nudnych przedmieść wielkiego miasta. Tylko popatrzcie na X generację…

Nuda, nuda i jeszcze raz nuda – we wnętrzu, na zewnątrz, wszędzie. Sytuację ratują nieco jednostki dostępne pod maską. Na rynek kanadyjski trafiły dwa silniki benzynowe: 2.0 l o mocy 158 KM oraz maksymalnym momencie obrotowym 187 Nm, a także turbodoładowany 1.5 l o mocy 174 KM i momencie 220 Nm, współpracujący z bezstopniowa przekładnią CVT. Podejrzewam, że producent dorzuci jeszcze hybrydę, a w Europie podstawową, około 100-konną jednostkę benzynową i 120-konnego diesla.

Nowy model ma być produkowany w trzech wersjach nadwoziowych, w 11 fabrykach na świecie, ale ja jakoś mogę się go doczekać. A Wy?

agier

 

 

fot. Honda

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem…), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoi obecnie jedynie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę…