CSL znów zagości w gamie BMW

Niemcy w przyszłych latach rozszerzą gamę modeli sportowych. W planach jest przywrócenie oznaczeń CSL dla najbardziej radykalnych wersji.

 

Pierwszym symptomem zmian jest zarejestrowanie przez niemieckiego producenta znaków handlowych począwszy od M1 CSL do M8 CSL. Jak wynika z bazy danych Światowej Organizacji Własności Intelektualnej część z nich ma status znaku handlowego tylko w Niemczech. Międzynarodowym znakiem handlowym zostały oznaczenia M2 CSL, M4 CSL i M8 CSL. Zwiastuje to pojawienie się właśnie tych modeli w pierwszej kolejności. Pozostałe firma prawdopodobnie rezerwuje ‘na wszelki wypadek’ do wykorzystania w bliżej nieokreślonej przyszłości lub wcale.

Modele CSL mają zastąpić obecnie stosowane oznaczenie GTS dla sportowych samochodów przeznaczonych do jazdy na torze. BMW twierdzi, że znakiem CSL będą opatrzone modele w wielu aspektach zbliżone do wyścigowych, ale dopuszczone do ruchu ulicznego. Jeśli ktoś nie ma ochoty na tak ekstremalne doznania Niemcy szykują coś jeszcze. Pomiędzy zwykłymi wersjami M, a tymi oznaczonymi CSL pojawią się jeszcze wersje CS. Będą bardziej komfortowe niż CSL, ale też bardziej sportowo nastawione niż zwyczajne M. Plotki mówią, że CS zachowają więcej walorów użytkowych, takich jak 4 miejsca w przeciwieństwie do CSL, gdzie tylne kanapy będą poświęcone na rzecz oszczędności masy.

 

 

Z gamy modeli CS pierwsze zadebiutuje M4, później dołączy M2. Nie wiadomo dokładnie kiedy BMW uruchomi na powrót oznaczenia CSL. Przypomnijmy, że BMW M3 CSL produkowano już w generacji E46 serii 3 i było to szczytowe osiągnięcie BMW w tamtym okresie. Wyprodukowano jedynie 1400  egzemplarzy tego ekstremalnego samochodu, który z miejsca stał się rarytasem kolekcjonerskim.

 

Bartłomiej Puchała

fot. BMW

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.