Auto Nostalgia 2018 – krótka relacja z targów

Byliśmy na targach motoryzacyjnych Auto Nostalgia 2018. Galeria zdjęć i krótkie przemyślenia.

 

Auto Nostalgia 2018 to kolejna edycja targów zabytkowych i klasycznych pojazdów. Byliśmy tam i zrobiliśmy dla naszych czytelników kilka zdjęć.

Szczerze mówiąc zmiana lokalizacji zupełnie nie przypadła mi do gustu. Na Stadionie Narodowym auta stały w większości w cieniu, dostanie się na kolejne stoiska wymagało od nas chodzenia dookoła stadionu przeciskając się przez tłum ludzi. Niezbyt to wygodne.

 

 

Same auta dopisały. Było dużo modeli ekskluzywnych samochodów oraz tych, które jeszcze całkiem niedawno spotkać było można na naszych ulicach w dużej ilości. Czasami w niecodziennych wersjach…

 

 

Udało nam się spotkać również takiego klasyka jak Citroen C4 Cactus ;)

 

 

A tak całkiem poważnie – autem Auto Nostalgii 2018 został dla mnie Bentley 3.5L Sports z 1936 roku. Udało mi się go dorwać na parę zdjęć bez tłumów ludzi otaczających go z każdej strony. Logo marki zostało umieszczone chyba na każdym jego elemencie!

 

 

Kolejny raz na tego typu imprezie zauważyłem również smutną i jednocześnie bardzo irytującą tendencję – masa ludzi dotyka samochodów, szarpie za klamki, ładuje się do środka i siada na maskach, żeby sobie zrobić zdjęcie. Oczywiście bez pytania wystawców o zgodę. Nie wiem skąd taka moda, ale JESTEM NA NIE. Właściciele często poświęcają masę środków i czasu, żeby utrzymać te auta w takim stanie. Uczestnicy takich imprez – uszanujcie to. Siadając na masce samochodu czy opierając się o niego możecie go porysować lub zrobić wgniotkę. Jeżeli chcecie oglądać takie samochody w przyszłości to ich nie niszczcie. Bo w ten sposób niszczycie również zapał ludzi do utrzymywania ich w nienagannym stanie.

 

Poniżej krótka galeria zdjęć.

 

Tekst i zdjęcia: Arkadiusz Jurczewski

 

 

 

Dyskusja

komentarzy

Arkadiusz Jurczewski

Arkadiusz Jurczewski

W samochodzie spędza znaczną część swojego życia. Lubi przejażdżki bez większego celu, byle jechać. Ma fioła na punkcie jednego z rodzimych zespołów muzycznych, dlatego przemierzanie kraju wzdłuż i wszerz siedząc za kierownicą nie jest mu obce. Na co dzień jeździ Saabem, który jest niewiele młodszy od niego. W wolnych chwilach lubi samemu pogrzebać przy samochodzie, z różnym skutkiem. Najnowszy cel motoryzacyjny? Zakup auta, doprowadzenie do znośnego stanu, poznanie na wylot i wyruszenie na następną edycję Złombola. Zawodowo związany z informatyką.