Audi Sport Quattro – hybrydowe V8

Pamiętacie Audi Quattro? Na Salonie Samochodowym we Frankfurcie, szerokiej publiczności zostanie zaprezentowana współczesna wersja legendy rajdów. Dwie turbiny, dodatkowy silnik elektryczny i napęd na cztery koła… Mam też dobrą wiadomość – sercem samochodu będzie widlasta ósemka!

Najnowszy koncept jest kontynuacją prac zapoczątkowanych pod koniec zeszłego dziesięciolecia (pierwszy koncept Sport Quattro zaprezentowano w 2010 roku) i ma nawiązywać do klasycznego Audi Quattro – bezkompromisowego pożeracza dróg lat 80-tych.

Z zewnątrz samochód wygląda atrakcyjnie, widać pewne nawiązania do legendy. Karoseria jest nowoczesna i drapieżna. Boczne wloty powietrza, agresywnie wyglądający przód i 21-calowe felgi podkreślają przeznaczenie tego samochodu. Wnętrze zaprojektowano zdecydowanie pod kierowcę. Minimalizm i prostota – to chyba najlepsze określenie tego, co można zobaczyć w środku. Wszystkie przyciski znajdują się pod ręką, wygląd na pewno nie rozprasza, i dobrze.

Znacie moje podejście do hybryd i downsizingu. Tu na szczęście Audi postanowiło postawić na pewien kompromis. Sercem samochodu będzie 4-litrowe V8 z podwójnym turbodoładowaniem, które wygeneruje 560 KM (412 kW) i 700 Nm momentu obrotowego. Dodatkowo producent zdecydował się wyposażyć samochód w elektryczny silnik gwarantujący dodatkowe 150 KM (110 kW) i 400 Nm. Moc będzie przekazywana na cztery koła.

Audi Sport Quattro ma legitymować się nieprzeciętnymi osiągami. 3,7 sekundy do pierwszej setki i prędkość maksymalna 305 km/h brzmi dobrze. Nie zabraknie też kolejnej ekologicznej zabawki – systemu start&stop…

Oficjalna premiera modelu ma się odbyć już 10 września podczas salonu samochodowego we Frankfurcie!

Konrad Stopa

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości. Od najmłodszych lat jego ulubioną zabawą było zgadywanie samochodów po dźwięku silnika. Najlepszym prezentem na gwiazdkę, o czym wiedzą najbliżsi, niezmiennie jest prasa motoryzacyjna z całego roku. Pisze dla Was z humorem i pewną dozą uszczypliwości, ciesząc się z każdego komentarza pod swoimi tekstami.
Follow Me: