Audi Quattro Experience – RS6 Avant Performance

Audi Polska, podczas wiosennej edycji Audi Quattro Experience, już kolejny rok z rzędu serwuje polskim klientom próbkę tego, co potrafi legendarny napęd Quattro.

 

W próbie zręcznościowej, na błoniach Stadionu Narodowego, miłośnicy marki mogli sprawdzić możliwości napędu modeli takich jak Q3,Q5 i A6 Allroad. Swoistym dopełnieniem była jednak możliwość przetestowania praktycznie całej gamy modelowej na drogach publicznych. Nam tym razem przypadło RS6 Performance, czyli praktyczne kombi z przeszczepioną mechaniką z rasowego sportowca.

Łącznie widlasta V8 o pojemności 4.0 generuje 605 KM i 750 Nm. Pozwala ze startu zatrzymanego osiągnąć setkę w 3.7 sekundy, a 8.4 s później RS6 Performance pędzi już 200 km/h. Ostatecznie licznik zatrzymuje się na 305 km/h za sprawą opcjonalnego pakietu RS Dynamic Plus. Tak wygląda to w suchych danych, liczby robią wrażenie, a jak przekłada się to na wrażenie z jazdy?

 

Audi Rs6 Avant Performance (7)

 

RS6 Performance to najszybsze kombi świata. Szaleńcze nabieranie prędkości dostaniecie w standardzie, podobnie jak skuteczne jej wytracanie. Jednak wcześniej wspomniany pakiet RS Dynamic Plus to nie tylko przesunięty ogranicznik prędkości. Co ważniejsze zawiera on ceramiczne hamulce nie mające nigdy dość wytracania prędkości, sportowy dyfer docieśniający łuki i sztywniejsze zawieszenie z systemem dynamicznej kontroli jazdy DRC. Niweluje on do minimum przechyły nadwozia zarówno przy przyspieszaniu, hamowaniu, jak i przy gwałtownych manewrach. RS6 z takim zestawem daje 100% frajdy z jazdy i zdaje się oszukiwać nieco prawa fizyki. Masa własna bliska 2000 kg jest mało wyczuwalna, a to popycha nas do próbowania coraz szybszej jazdy przez zakręty.

Zbyt szybkie wejście w zakręt oczywiście kończy delikatna podsterowność, a wychodząc z zakrętu dużym gazem tył potrafi się uślizgnąć przy mało zauważalnej ingerencji kontroli trakcji. To wszystko jest zaznaczane solidnym strzałem przy zmianie biegów z aktywnego wydechu-opcją, którą również musicie rozważyć konfigurując swoje nowe RS6! W  trybie pracy sportowym i manualnym każda redukcja wiążę się z automatycznym między gazem przy akompaniamencie strzałów z wydechu. Przydałby się tylko mniejszy lag czasowy na łopatkach do zmiany biegów i układ kierowniczy dający więcej mechanicznego wyczucia.

 

Audi Rs6 Avant Performance (25)

 

Tak wygląda jazda w trybie Dynamic, jednym spośród trzech możliwych. Na drugim biegunie znajduje się pozycja Comfort (jest jeszcze Indyvidual) łagodząca obyczaje tego szalonego kombi. Wtedy  motor nie reaguje kopnięciem Was w plecy przy każdym dodaniu gazu, układ kierowniczy jest mocniej wspomagany, a układ wydechowy pozwala na spokojną rozmowę z mniej przerażonymi pasażerami.

Jednym słowem auto zupełnie zmienia swoje oblicze i pozwala na wykorzystanie wszelkich zalet przepastnego kombi. W bagażniku zmieścicie 565 litrów, a na tylnej kanapie 2 foteliki zamocowane w złącza Iso-Fix. Może się to dla Was wydać abstrakcją, ale w codziennym użytkowaniu RS6 powinno zadowolić się średnim spalaniem w okolicach 15 l/100 km. Korzystając często z trybu Dynamic, 75 litrowy bak paliwa można opróżnić szybko, bo bez problemu osiągnięcie 40 l/100 km przy dynamicznej jeździe.

 

 

Ceny startują z pułapu 571 500 zł za podstawowe RS6 Performance. Doposażając egzemplarz tak jak nasz dojdziecie do 735 740 zł, a nadal nie jest to maksymalnie doposażona konfiguracja. Przekroczenie 800 000 zł również nie stanowi problemu.

Na koniec pasuje odpowiedzieć sobie na pytanie, czy warto? Moim zdaniem jak najbardziej. Audi w tym modelu daje pokaz swoich możliwości w konstruowaniu aut stanowiących światową czołówkę. Zaadaptowanie wyczynowych części do zwykłego kombi nie zrobiło z niego auta trudnego w prowadzeniu, wręcz przeciwnie. Większość kierowców bez problemu poradzi się z RS6. Oczywiście przyda się za to masa samozaparcia i szacunku do możliwości, jakie daje nie tylko V8 zamieniające paliwo w ogrom frajdy, ale i reszta doskonałej mechaniki. Żaden element przy brutalnym traktowaniu nie daje po sobie poznać słabości, każdorazowo przyspieszając  w identycznie skuteczny i przewidywalny sposób. Nie można tego nazwać nudą, za jaką koncern VAG jest oskarżany przy słabszych modelach. Tutaj po prostu za dużo się dzieje w krótkich odstępach czasu i jest to jeden z powodów, dla których chętnie wrócimy do RS6 chociażby jeszcze na chwilę.

 

Krzysztof Kunzek

 

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości. Od najmłodszych lat jego ulubioną zabawą było zgadywanie samochodów po dźwięku silnika. Najlepszym prezentem na gwiazdkę, o czym wiedzą najbliżsi, niezmiennie jest prasa motoryzacyjna z całego roku. Pisze dla Was z humorem i pewną dozą uszczypliwości, ciesząc się z każdego komentarza pod swoimi tekstami.