Alfa Romeo 4C – narowista Włoszka

Jeżeli zastanawialiście się kiedyś jaki samochód dostarczy Wam niezapomnianych doznań, a przy tym wygląda jak dzieło sztuki i ma szansę przejść do historii motoryzacji to uważajcie – ta oferta aż parzy. 

Ceny długo wyczekiwanego modelu 4C rozpoczynają się od 220 tys. zł. Dostępna wcześniej, ciekawsza, ale już wyprzedana wersja Launch Edition, kosztowała 250 tys. zł. Na szczęście tą podstawową możecie porządnie dozbroić, a na jej pokładzie i tak znajduje się wiele udogodnień. Nie ma sensu wspominać o centralnym zamku czy elektrycznych szybach, ale skórzana kierownica, manualna klima, inteligentny system kontroli trakcji, mechanizm różnicowy Q2, 17-calowe z przodu i 18-calowe felgi aluminiowe z tyłu czy wbudowany komputer pokazujący wszystkie najpotrzebniejsze funkcje jako standard, w tego typu aucie wystarczą do szczęścia w zupełności!

Alfa Romeo 4C 2014 800x600 wallpaper 3c Alfa Romeo 4C   narowista Włoszka

Alfę Romeo 4C wyposażycie dodatkowo w wyścigowe opony, klimę automatyczną, skórzaną tapicerkę,  sportowe fotele, czarno-czerwone wnętrze, porządny zestaw audio, aktywny tempomat, większe o cal (z przodu i z tyłu) felgi, lakierowane na czarno lub czerwono zaciski hamulcowe, czujniki parkowania, karbonowe obudowy reflektorów, satynowe obudowy lusterek, tylny spoiler, sportowy wydech, specjalny lakier – czerwony lub biały, a także dodatki z karbonu wewnątrz. Cena tego wszystkiego jednak znacznie podniesie wartość auta. O ile? Sprawdźcie w oficjalnym katalogu lub u naszej konkurencji. Ja wolałbym się zająć tym, co stanowi o niezwykłości tego samochodu. Uwierzcie mi, nie doposażałbym tej Alfy w nic!

Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Alfa 4C to samochód do połykania zakrętów, czerpania nieskażonej niczym radości. Umieszczony centralnie 240 konny, turbodoładowany silnik o pojemności 1750 ccm, choć nie powala parametrami, pozwala rozpędzić się tej małej bestii w 4,5 sekundy do pierwszej setki. Licznik skończy się kręcić przy 258 km/h. Maksymalny moment obrotowy, wynoszący 350 Nm, dostępny jest w przedziale 2200-4250 obr./min.

Alfa Romeo 4C 2014 800x600 wallpaper 47 Alfa Romeo 4C   narowista Włoszka

Tak dobre osiągi Alfy 4C to efekt bardzo wytężonej pracy inżynierów. Ważące niecałe 900 kilogramów auto zbudowane jest z lekkich kompozytów i włókna węglowego. Proporcja stosunku masy do mocy wynosi 4 kg na 1 KM. Umieszczony z tyłu silnik cofnięty jest w stronę kabiny pojazdu, dzięki czemu udało się osiągnąć rozkład masy 40:60. Tylny napęd jest w stanie zaoferować doświadczonemu kierowcy fenomenalną zabawę, ale uwaga – auto jest narowiste i w nieodpowiednich rękach może sprawić niemiłą niespodziankę.

Przy takich parametrach potrzebne są dobre hamulce. 4C również w tej kwestii nie ma czego się wstydzić. Na rozgrzanych tarczach auto zatrzymuje się z prędkości 100 km/h już po 36 metrach!

Alfa Romeo 4C 2014 800x600 wallpaper 1f Alfa Romeo 4C   narowista Włoszka

To auto służy do ciągłego przyspieszania, hamowania, zwiększania prędkości obrotowej i wywiązuje się ze swoich zadań perfekcyjnie. Układ wydechowy, jak na sportowe auto przystało, lubi sobie prychnąć przy zwalnianiu silnikiem, a po wciśnięciu pedału gazu do podłogi z rur wydechowy wydobywa się głośny ryk. Nad wyglądem nie będę się już rozpisywał. Sami zobaczcie jaka jest piękna ta narowista Włoszka!

Adam Gieras

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą oraz Hyundai i30 1.4, zwany przeze mnie pieszczotliwie Nissanem. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...