0-300km/h-0 w mniej niż 18 sekund!

Koenigsegg udowodnił, że potrafi swoimi samochodami zakrzywiać czasoprzestrzeń. W czasie, w którym Daweoo Tico rozpędza się do 100 km/h, monstrualny Agera One:1 osiągnął 300 km/h i wyhamował do zera!

Poprzedni rekord w przyspieszaniu od 0 do 300 i hamowaniu do zera, zapisany w księdze rekordów Guinnessa, został ustanowiony również przez przedstawiciela tej szwedzkiej marki. Koenigsegg Agera R Rekord zrobił to w czasie 21,19 sekund. Agera One:1, czyli model o idealnej proporcji masy do mocy, wynoszącej 1:1, poprawił ten niesamowity wynik o ponad trzy sekundy. Aktualny rekord w kategorii to… 0-300-0 to 17,95 sekund!!!

Rozpędzenie się do 300 km/h zajęło Agerze 11,92 sekundy, a wyhamowanie z tak ogromnej prędkości tylko 6.03 sekundy.Co więcej kierowca – nasz rodak – podczas całego wyczynu prawie w ogóle nie trzymał kierownicy, pokazują w ten sposób jak rewelacyjną trakcją charakteryzuje się Agera.

Chcecie zobaczyć filmik z tego wydarzenia? Proszę bardzo:

 

 

fot. materiały prasowe

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą oraz Hyundai i30 1.4, zwany przeze mnie pieszczotliwie Nissanem. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...